Parlament Węgier uchylił immunitet Magyarowi. "Kradzież telefonu"
Za uchyleniem immunitetu opowiedziało się w poniedziałek (28 września) 139 parlamentarzystów. Nie było głosów przeciw ani wstrzymujących się. W głosowaniu nie uczestniczyli deputowani rządzącego wcześniej Fideszu i chadeckiej KDNP.
Sprawa dotyczy zdarzenia z nocy z 20 na 21 czerwca 2024 r. Według węgierskiej prokuratury Magyar podczas pobytu w klubie w Budapeszcie odebrał telefon mężczyźnie, który nagrywał go smartfonem, a następnie miał celowo wrzucić urządzenie do Dunaju.
Śledczy uznali, że zachowanie polityka może odpowiadać znamionom przestępstwa kradzieży.
Magyar bez immunitetu. Prokuratura sprawdza, czy ukradł telefon
Postępowanie zostało wcześniej wstrzymane w związku z immunitetem Magyara jako europosła. Po zakończeniu jego mandatu w Parlamencie Europejskim i objęciu funkcji premiera sprawa wymagała decyzji węgierskiego parlamentu w sprawie jego immunitetu.
Sam Magyar przed głosowaniem zaapelował o jego zawieszenie i powiedział, że bierze odpowiedzialność za swoje działania. Wcześniej zapowiedział także inicjatywę zmierzającą do zniesienia immunitetu parlamentarzystów w sprawach dotyczących przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego.
Parlament Węgier zdecydował ws. premiera
Odebranie immunitetu nie oznacza uznania Magyara za winnego. Decyzja parlamentu pozwala natomiast organom ścigania kontynuować postępowanie i wykonywać wobec niego czynności procesowe. O ewentualnej odpowiedzialności karnej może zdecydować sąd.
Parlament uchylił również immunitety byłego ministra kultury i innowacji Balazsa Hanko oraz byłego ministra rozwoju narodowego Miklosa Sesztaka. W obu przypadkach także oddano po 139 głosów "za".
Fidesz nazywa to pokazowym procesem i upadkiem demokracji.